poniedziałek, 3 listopada 2014

Melchior Wańkowicz - Bitwa o Monte Cassino (Roch Siemianowski)

Reportaż wojenny

Treść

Autor jako korespondent wojenny dostaje się pod wzgórze klasztorne i opisuje kolejne próby zdobycia wzgórza oraz warunki terenowe.
Autor zawarł też życiorysy Polaków i ich zakręcone historie jak trafili na ten front włoski (jeden np. trzy razy uciekał z obozu jenieckiego, raz od Rosjan, dwa razy od Niemców).

Mit Monte Cassino

Historię o zdobyciu wzgórza przez Polaków po wielu wcześniejszych próbach zdobycia go przez inne nacje należy do naszych narodowych mitów i jako taki słyszałem o nim nie jeden raz. Prawie zawsze opowiadający z dumą mówił o bohaterskich Polakach, a w podtekście o innych narodach, które nie dorównują nam walecznością. Teraz pierwszy raz miałem okazję poznać fakty. Autor postanowił pokazać bohaterstwo Polaków, nie umniejszał jednak waleczności innych nacji.

Położenie i historia walk o Monte Cassino

Klasztor jest położony w trudno dostępnym miejscu w zasadzie idealnym do obrony i prawie niemożliwym do zdobycia.
Sama bitwa o Monte Cassino to w zasadzie cztery bitwy, z których Polacy brali udział w ostatniej zakończonej sukcesem. Inne nacje wykrwawiły się tam wcześniej, np. Gurkhowie nie cofnęli się i zostali wybici co do jednego.
Nie należy się jednak spodziewać samych krwawych opisów. Można też tutaj znaleźć i śmieszne historie, jak np. o amerykańskim oficerze na polu walki, które przechodziło z rąk do rąk. Dostarczono mu tort od matki tuż przed kontratakiem niemieckim. Amerykanie musieli się wycofać, a koledzy podśmiewali się z obdarowanego, że teraz Niemcy rozkoszują się wypiekiem. Ten słysząc to pokierował kolejnym kontratakiem i odbił stracony budynek wraz z nietkniętym przysmakiem.
Inne nacje też okazywały nadludzką odwagę i poświęcenie. Np. jednemu francuskiemu oficerowi wybuch oderwał kawałek twarzy wraz z oczami. Ten jednak pozostał świadomy i nie chciał poza kolejnością dostać się do szpitala, a gdy go tam w końcu dowieziono zdarł dystynkcję i podawał się za szeregowca, aby nie być lepiej traktowanym od swoich żołnierzy.
Oczywiście Polaka najbardziej interesuje opis czwartej bitwy i temu też autor poświęcaj najwięcej treści książki.

Autor

Melchior Wańkowicz niejako sam się mianował korespondentem wojennym wbrew władzom polskim w Londynie (miał poparcie generała Andersa oraz Jerzego Giedroycia). Dzięki temu II Korpus miał swojego kronikarza, a my możemy o ich dziejach posłuchać.
Dodatkowym atutem (ktoś mógłby to uznać za wadę) jest fakt, że autor był laikiem w sprawach wojskowych. Dzięki temu jego opisy łatwiej trafiają do cywila - praktycznie nie trzeba mieć żadnych podstaw znajomości wojska, sposobu prowadzenia wojny itp. - autor potrafi to w bardzo malowniczy sposób opisać. Nie brakuje mu też humoru np. w opisie "draba", który czyta gazetę, a co piętnaście minut strzela z moździerza aby nękać nieprzyjaciela.

Lektor

Roch Siemianowski jest jednym z najlepszych polskich lektorów. Nie tylko chodzi o sposób czytania, ale także o praktykę. Przeczytał tyle książek co wielu współczesnych lektorów razem. Jest aktorem, także dubbingowym, co jeszcze lepiej pokazuje jego kwalifikację.

Podsumowanie

Zabrałem się za tego audiobooka trochę z obowiązku. Przecież jako Polak powinienem znać trochę więcej faktów niż te, które podaje znana pieśń. Spodziewałem się więc dość monotonnego opisu kolejnych prób zdobywania wzgórza okraszonego liczbami poległych. Dostałem jednak bardzo interesujący reportaż, który oczywiście koncentruje się na samej bitwie, ale opisuje dużo więcej. Audiobook ten (także dzięki lektorowi) oddaje tamtą atmosferę. Podczas lektury niemal słyszałem odgłosy walki. Jest to arcydzieło reportażu wojennego.

Bitwa o Monte Cassino (audioteka.pl) 34,95 zł