wtorek, 10 czerwca 2014

Jo Nesbø - Wybawiciel (Mariusz Bonaszewski)

Kryminał, Armia Zbawienia i wojna w byłej Jugosławii.

Treść

Zacząłem od Pentagramu, czyli od piątej części cyklu o Harrym Hole. Wybawiciel jest szóstą częścią. Książka oczywiście kontynuuje wątki z poprzedniej części. Zarówno te zawodowe jak i osobiste.
Wątek kryminalny jest rozbudowany. Mamy dwa wątki z przeszłości. Szczególnie ten z wojny w byłej Jugosławii zaciekawił mnie. Opowiada o tytułowym wybawicielu (małyj spasiciel). Ciekawe też było poznanie struktur i organizacji Armii Zbawienia, bo główne wątki kryminalne i nie tylko toczą się w tym środowisku.

Ocena

Nie lubię u Jo Nesbø tego brudu. W tej książce jest go zdecydowanie mniej, albo inaczej mówiąc nie ma go za dużo. Męczący mnie wątek alkoholizmu (z Pentagramu) tu trochę lżej potraktowany. Tak więc jest to dobra historia kryminalna dziejąca się w środowisku Armii Zbawienia i imigrantów z byłej Jugosławii.

Lektor

Zdecydowanie lepszy niż Tadeusz Falana czytający Pentagram. Szkoda może tylko, że nie zmieniał głosu dla różnych postaci jak to np. czyni Marcin Perchuć czytający kryminały Camilli Läckberg.

Podsumowanie

Dobra historia kryminalna. Osobiście trochę jestem zmęczony kryminałami (muszę posłuchać czegoś innego dla odmiany) i podchodzę do nich trochę krytycznie. Tu jednak nie miałem na co narzekać - dobra historia, wiarygodne postacie, ciekawe środowisko. Polecam nawet dla tych, którzy jak ja nie mogli przesłuchać karaluchów i nietoperzy.