Sound Tropez udźwiękowił kolejny komiks. Kultowy (wiem, wiem, nadużywane słowo, ale tutaj stosowne) komiks o dzielnych wojach z Mirmiłowa i ich przygodach. Kasztelan Mirmił wraz ze swoimi wojami (szczególnie Kajkiem i Kokoszem) odpiera napady zbójcerzy.
Podtekst
Podobnie jak w oryginalnym komiksie Sound Tropez udało się wstawić wiele podtekstów. Dzięki temu najmłodsi będą słuchać historii, a dorośli wyłapywać różne nawiązania. Usłyszymy więc np. o rozpisywaniu przetargu na pozycję zbója, związkach zawodowych, zespole FC Mirmiłowo itd. Ale także o tym, że chata zbója znajduje się na drodze na Ostrołękę (nawiązanie do Rejsu). Wyłapanie wszystkich tych śmiesznych podtekstów jest chyba niemożliwe po pierwszym wysłuchaniu. Na pewno więc wysłucham tego wielokrotnie z przyjemnością.
Takich podtekstów było sporo w oryginalnym drukowanym komiksie. Wersja audio choćby z powodu odmalowywania obrazków słowami zawiera ich jeszcze więcej. Nie jest to zwykła adaptacja bo dodano naprawdę sporo treści i to zabawnej treści.
Obsada
Piotr Fronczewski jest rewelacyjny jako narrator. W pozostałych rolach: Abelard Giza (Kajko), Wojciech Tremiszewski (Kokosz), Agnieszka Matsiak (Jaga), Jacek Braciak (Kapral), Krystyna Tkacz (Lubawa), Arkadiusz Jakubik (Hegemon), Piotr Pręgowski (Mirmił) oraz Miłogost Reczek (Łamignat). Świetni są przede wszystkim Kajko i Kokosz, udzielający im głosu współpracują na co dzień w kabarecie Limo.
Podsumowanie
Muszę powiedzieć, że z wszystkich audiokomiksów ten podobał mi się chyba najbardziej. Uśmiałem się i ogólnie świetnie bawiłem słuchając tego nagrania. Czekam na kolejny komiks z Kajko i Kokszem, tym razem koniecznie ze smokiem Milusiem.
Młody sierota wychowywany przez rodzinę ciotki i terroryzowany przez całą rodzinę (szczególnie kuzyna Dudleya) dowiaduje się w wieku 11 lat o swoim pochodzeniu. Główny bohater (Harry Potter) a wraz z nim czytelnik poznaje ukryty świat czarodziejów a szczególnie Hogwarts (szkołę magii). Dowiaduje się też dlaczego został sierotą i że ten który zabił jego rodziców już raz próbował zabić samego Harrego.
Krytyka
Seria spotkała się z ogromną krytyką środowisk chrześcijańskich, które zarzucały autorce propagowanie magii. Niestety jak to często bywa krytykanci nie zadali sobie trudu przeczytania książki. To prawda, że Harry dowiaduje się, że jest czarodziejem i idzie do szkoły magii. Ale szkoła jest opisana jak typowa public school w Wielkiej Brytanii z poddziałem na domy oraz typowymi zachowaniami uczniów. Harry uczęszcza na lekcje, które jak to często bywa w szkole są nudne i stara się (jak wielu uczniów) nie przemęczać się nauką. Trudno więc powiedzieć, że książka zachęca do magii. Magia jest przedstawiona jako coś zwykłego, momentami nudnego. Uczniowie to kujoni jak Hermione i inni, którzy wcale się nie palą do nauki.
Za co sam bym skrytykował książkę to fakt, że podobnie jak inne pozycje dla młodych przedstawiają nastoletnich bohaterów mądrzejszych od otaczających ich dorosłych. No, ale tak chyba jest we wszystkich współczesnych książkach dla młodzieży i dzieci.
Szkolne przygody czy kryminał?
W zasadzie jest to typowa książka o przygodach ucznia w szkole i jak w tego typu książkach mamy tutaj typowe schematyczne postacie występujące w tego typu powieściach. Jest np. wróg głównego bohatera, jest nauczyciel tyran, jest postać alkoholika o złotej duszy.
Z drugiej strony jej treść to typowy kryminał. W niemal każdej z tych powieści wątek szkolny to tło dla rozszyfrowania zagadki, kto z otoczenia (np. nauczycieli) jest śmierciożercą (poplecznikiem Voldemorta). Przez większość czasu Harry wraz z dwójką przyjaciół dyskutuje rozważając ostatnie wydarzenia i stara się rozwiązać tą "kryminalną" zagadkę. Co mi się w tych książkach podobało to fakt, że ani razu nie udało mi się przewidzieć rozwiązania.
Lektorzy
Książkę po polsku przeczytało dwu lektorów: Piotr Fronczewski i Jacek Kiss. Pierwszy czyta ze zbytnią dla mnie teatralnością (może dzieci to lubią). Drugim lektorem jest fenomenalny Jacek Kiss, lektor który przeczytał już wiele książek. W mojej opinii zdecydowanie lepszy.
Po angielsku też są dwie wersje. Przeczytało ją dwu lektorów: Stephen Fry i Jim Dale. Po lewej porównanie (najpierw Dale potem Fry). Obaj są fenomenalni. Ja ostatecznie wybrałem Stepehna Frya, bo czyta on w brytyjskim angielskim, a Jim Dale w amerykańskim, a ja wykorzystywałem tą serię do nauki angielskiego.
Nauka angielskiego
Ja przy pomocy tych książek uczyłem się angielskiego i wydaje mi się, że się świetnie do tego nadają. Mamy tutaj zarówno właściwy angielski jak i gwarowe skracanie (w wykonaniu Hagrida). Kiedy ja zaczynałem swoją przygodę ze słuchaniem po angielsku Harrego Pottera nie rozumiałem co np. oznacza "pile of wellingtons" na podwórku Weasleyów. Wiedziałem, że to "góra czegoś", bo wellingtons kojarzyło mi się tylko z generałem, który pokonał Napoleona pod Waterloo. Wychodziłem z zasady, że jak słowo pojawiało się kilkakrotnie to szukałem go w słowniku i tak było właśnie ze słowem: wellingtons - kalosze.
Nie mogę więc zrozumieć ludzi, których zachęcam do tej metody nauki, a którzy mówią, że słabo znają angielski. Przecież gdyby znali dobrze to nie musiałbym ich zachęcać do nauki. A taka nauka uczy słówek użytych w zdaniach, a więc od razu we właściwym kontekście.
Podsumowanie
Jeżeli lubisz książki o szkole. Np. powieści Niziurskiego to tutaj znajdziesz bardzo podobną tematykę. Podobnie miłośnicy kryminałów, zagadki tutaj podane naprawdę wciągają. Autorka napisała zresztą ostatnio także kryminał dla dorosłych czym dowiodła, że to jest jej nisza i że jest w tym dobra: Wołanie kukułki.
Wprawdzie jak pisałem powyżej bohaterowie są początkowo dość schematyczni i prości. Z czasem (w kolejnych tomach) nabierają głębi i nawet Fred i George Weasley ze zwykłych szkolnych rozrabiaków w tle głównej akcji przeistaczają się w pełnokrwiste postacie z własnymi wątkami w książce.
Wielu ocenia serię po filmach, które były dość słabe. Powtarzanie "książka jest o wiele lepsza" to cliche, ale cóż zrobić, jest tak i tym razem.
Gdzie kupić
To jedna z tych książek, które zrobiły naprawdę oszałamiającą karierę, a autorka szalenie się wzbogaciła. Jednocześnie chyba właśnie z wyżej wymienionego powodu trudno dostać elektroniczną wersję tej serii. Np. dopiero niedawno wydano ebooki po angielsku. Niestety rynek nie znosi próżni i tam gdzie nie docierają wersje oficjalne królują piraci.
Podobnie jest z audiobookami. Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę tytuł i słowo "audiobook" aby dostać linki do nielegalnych wersji. Winny jest tutaj chyba polski wydawca, czyli Media Rodzina. Kolejne wydawnictwo, które nie potrafi się odnaleźć w nowej rzeczywistości i nie zarabia tam gdzie by mogło. Opis książki i dostępnych formatów pozostawia wiele do życzenia. Najłatwiej chyba skorzystać z innych stron. Np. można kupić polską wersję językową na stronie shop.pottermore.com.